W tym wypadku można by rzec: ,,Mamo, ja chce połączenie IMPETIGO i CARCASS w domu!'' no i kurde faja mamy... Ciężko uwierzyć że zespół który położył w tak chorym gównie jak Goregrind (oczywiście ten wczesny zajebisty, rzecz jasna) kamień milowy był z krainy Mlekiem i Rozpuchą płynącej no nie? Bo to właśnie w stolicy chyba najbardziej obśmianego województwa w tym kraju powstała kapela, która jeśli chodzi o naprawdę ekstramalną muze nagrała jeden z (moim skromnym zdaniem) najlepszych debiutów w Polsce, szerząc ŚMIERTELNĄ INFEKCJĘ, czy jakby to tam było z angielska - DEAD INFECTION.
Myślę, że sformułowania Goregrind powinniśmy używać przy drugiej, jeszcze bardziej mówiąc wprost popierdolonej płycie zespołu czyli ,,CHAPTER OF ACCIDENTS'', bo tam to faktycznie jest chaos nieopanowany (no co kto lubi). Natomiast na demosach i debiucie ,,SURGICAL DISEMBOWELMENT'' z '93, zespół serwuje nam bardziej Death metal o tematyce tego tak zwanego ,,Gore''. Już tłumacze na przykładzie tych dwóch płyt: owszem, obie są brutalne ale gdy zestawimy je obok siebie, debiut zdaje się paradoksalnie być bardziej ułożony. Kompozycje są dłuższe, praktycznie nie ma momemtów w których blasty i wręcz dosłownie wymiocinowy wokal nie zagłuszają reszty instrumentów, a całość wydaje się mimo swojej ekstremalności zachować ład i skład. Więc tak, muzycznie tej płycie bliżej do Death metalu i Grindu z pod znaku Carcass czy Brutal Truth. I sam też nie wiem czy ktokolwiek w tamtym czasie doszedł do ich poziomu, jeśli chodzi o muze oscylującą wokół Grindcore'u. Ale przechodząc już do samej płyty to mnie samego przyciąga jej (jak na standardy tego typu muzy) dopracowane brzmienie, bo wywołuje ono u mnie skojarzenia nawet z Bolt Throwerem i to tym z wczesnego okresu działalności. Tytułu utworów są dla samego gatunku typowe, ale w polsce to było swego rodzaju rewolucją no bo przecież umówmy się - kto wtedy pisał kawałki o tytułach ,,Let me Vomit'', ,,Spattered Birth'' czy ,,Pathological View on The Alimentary Canal''? Na albumie jedna z niewielu rzeczy do której mogę się przyczepić to brzmienie perkusji, które czasami mówiąc wprost irytuje, poza tym może momentami za głośno podkręcony wokal. Sam krążek napewno należy klasyfikować jako kamień milowy w przesuwani granic ekstremy i kontrowersji w naszym kraju, bo tak jak mówię - chyba nikt nie grał wtedy tak jak oni, a przynajmniej nie na taką skalę. Zdecydowanie moim ulubionym utworem na tym albumie jest zamykacz ,,Deformed Creature'' riffowo i wokalnie kojarzący mi się z wymienionym wyżej Bolt Throwerem z okresu ,,In Battle There is No Law!'' czy ,,Realm of Chaos'', także myślę że każdy fan bardziej pojebanego Death metalu i wczesnego Grindu znajdzie tu coś dla siebie. Warto wspomnieć, że okładka również jak na tamten czas w polsce była nietypowa, bo przedstawiała po prostu sale operacyjną.
,,SURGICAL DISEMBOWELMENT'' to jest płyta której słuchasz i wręcz niedowierzasz, że została nagrana w Białymstoku w 1993. Album gniecie, wręcz rozczłonkowuje i wypatrosza słuchacza agresywnym, ciężkim i posranym graniem. Idealny krążek dla fanów chociażby wczesnego Impetigo, którym takie granie umknęło w naszym kraju. Jak to napisał pan poeta Chuck Schuldiner - DRINK FROM THE GOBLET, GOBLET OF GORE!
Chiro.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz